10.11.2014
Artykuł sponsorowany

Lodówka oszczędna - czyli jaka?

Lodówka oszczędna - czyli jaka?

Z jednej strony producenci i dystrybutorzy sprzętu AGD podkreślają, że bardziej niż cena pralki czy lodówki, liczy się zdolność sprzętu do „oszczędzania”. Słowo to jest może pechowe – trudno bowiem nazwać „oszczędzaniem” generowanie prawie 30 proc. rocznych kosztów energii – jednak co do zasadniczej idei, sporo tu racji. Lepiej zainwestować w dobry sprzęt, nawet dopłacając. Różnica zwróci się nam przez kilka najbliższych lat.

Realna różnica

Oczywiście ktoś może szukać tu pułapek. Stwierdzić, że: dobrze, może i wiadomo, że od lodówki typu „Mińsk” lodówka LG będzie zużywać o wiele mniej prądu, jednak czy warto płacić więcej, kupując nowy sprzęt? Innymi słowy, czy jeśli przykładowe LG oferuje lodówki w wersji tańszej i droższej o mniej więcej 200 zł, to czy ta różnica zwróci się szybko? I co znaczy „szybko”?

Właściwie jest to prosty rachunek. Biorąc pod uwagę ceny prądu, obecnie po 4 latach zwróci się zapłacony w sklepie naddatek. Jednym wydaje się to zbyt długim okresem oczekiwania. Inni, jeszcze bardziej pesymistyczni, podkreślają, że sprzęt AGD ma na ogół 2 lata gwarancji. I co będzie, jeśli po tym czasie coś pójdzie nie tak?

Odpędzając myśli zbyt czarne, podkreślić można tylko tyle, że po pierwsze lodówkę na ogół kupuje się na dłużej niż na 4 lata i rzadko słyszy się, aby był to produkt wyjątkowo szybko psujący się. Różnica kosztów będzie więc realna. Po drugie, ceny prądu przecież rosną. Licząc wszystkie potencjalne podwyżki, zwrot za lepszy, oszczędniejszy sprzęt nastąpi jednak po krótszym okresie, być może nawet po 2-3 latach.

Pomagaj sobie oszczędzać

Urządzenia AGD pochłaniają 40 proc. rocznego zużycia energii. Aby pomóc samemu sobie w minimalizacji kosztów za prąd, należy pilnować chociażby tego, aby lodówka stała w odpowiednim miejscu. Zbyt blisko grzejnika, pracować będzie „ciężej”, nadmiernie pochłaniając kilowatogodziny. Tak samo zareaguje, gdy do środka włożymy ciepłą potrawę.

Podobnie sprzęt nasz wysilać się też będzie, gdy zbyt długo trzymać będziemy otwarte drzwi. Lepiej więc – w miarę możliwości – zastanawiać się, co zje się na kolację, nie błądząc przy tym wzrokiem po półkach. Być może jednorazowe przejrzenie jej zawartości nie spowoduje drastycznej zmniejszenia środków na naszym koncie, niemniej dbałość o drobiazgi stosowana konsekwentnie zawsze zaowocuje.

Zasadniczo optymalna temperatura chłodziarki wynosi 7°C, a zamrażarki –18°C. Przekraczanie tych wartości może spowodować wzrost rachunków nawet o 30 zł rocznie! Zużycie prądu zmaleje natomiast, gdy będziemy odpowiednio często lodówkę rozmrażać.

Ocena: 5 / 5,0 (1 głosy)
Tagi: lodówki